
Sztuczna inteligencja wygenerowała już 52% nowych artykułów w internecie według raportu agencji Graphite z października 2025 roku. Analiza objęła 65 000 losowo wybranych stron opublikowanych między styczniem 2020 a majem 2025 roku, pokazując dramatyczny wzrost treści AI.
Gwałtowny wzrost treści generowanych przez AI
Przed premierą ChatGPT na przełomie 2022 i 2023 roku treści AI stanowiły zaledwie 10% wszystkich publikacji. W ciągu niespełna trzech lat nastąpił pięciokrotny wzrost udziału sztucznej inteligencji w tworzeniu treści internetowych.
Firma Originality.ai, specjalizująca się w wykrywaniu treści AI, podała w lutym 2025 roku jeszcze bardziej alarmujące dane. Na podstawie analizy 8855 postów z Facebooka z okresu od listopada 2018 do listopada 2024 roku stwierdzono, że ponad 40% treści na tej platformie generuje wyłącznie sztuczna inteligencja.
Teoria martwego internetu staje się rzeczywistością
Publikacja raportów sprawiła, że w sieci zawrzało i obwieszczono jej rychłą śmierć. Coraz częściej przytaczana jest teoria martwego internetu, zakładająca przyszłość, w której pozostaną wyłącznie boty wchodzące w interakcje między sobą. Ludzki użytkownik zostanie sprowadzony do bezmyślnej konsumpcji «AI slop» — czyli pomyj generowanych przez sztuczną inteligencję.
Mateusz Chrobok, ekspert ds. cyberbezpieczeństwa i twórca platformy uczmnie.pl z ponad 160 tysięcy subskrybentów na YouTube, ostrzega przed skrajnymi postawami. «Niektórzy wszystko cedują na AI, co bardzo negatywnie wpływa na ich myślenie», wskazuje ekspert.
Ewolucja czy degradacja internetu
Równolegle do obaw pojawiły się głosy tłumaczące, że to nie koniec internetu, ale kolejny etap jego ewolucji. Śmierć sieci obwieszczano już kilka razy — przy narodzinach smartfonów, a potem mediów społecznościowych. Teoria martwego internetu, dotychczas ukryta między innymi spiskami, w erze BigTech i agentów AI jawi się jednak jako całkiem logiczna, a wręcz nieuchronna przyszłość.
Kontekst
Dynamiczny rozwój sztucznej inteligencji po premierze ChatGPT w listopadzie 2022 roku wywołał prawdziwą rewolucję w sposobie tworzenia treści internetowych. Narzędzia takie jak GPT, Claude czy Gemini stały się powszechnie dostępne, umożliwiając użytkownikom generowanie tekstów w kilka sekund. Platformy społecznościowe, blogi i portale informacyjne zaczęły masowo wykorzystywać AI do produkcji treści, co doprowadziło do sytuacji, w której ludzka twórczość staje się mniejszością w przestrzeni cyfrowej.
Opinie ekspertów
Na opinię Mateusza Chroboka, eksperta ds. cyberbezpieczeństwa i szkoleniowca AI, «życie off the grid czy totalna nieufność wobec sztucznej inteligencji też nie wydaje się dobrą ścieżką». Ekspert podkreśla potrzebę zbalansowanego podejścia do technologii.
Według analityków z branży technologicznej, obecny trend może prowadzić do powstania «echo chamber» sztucznej inteligencji, gdzie algorytmy będą trenowane na danych generowanych przez inne systemy AI, co może skutkować degradacją jakości treści.
Przedstawiciele Originality.ai ostrzegają, że bez odpowiednich regulacji i narzędzi weryfikacji, internet może stać się przestrzenią zdominowaną przez treści niskiej jakości, co zagrozi wiarygodności informacji online.
Najczęściej zadawane pytania
Ile procent treści w internecie generuje sztuczna inteligencja?
Według raportu agencji Graphite z października 2025 roku, 52% nowych artykułów w internecie wygenerowała sztuczna inteligencja. Na Facebooku odsetek ten wynosi ponad 40% według firmy Originality.ai.
Co to jest teoria martwego internetu?
Teoria martwego internetu zakłada przyszłość, w której w sieci pozostaną wyłącznie boty wchodzące w interakcje między sobą, a ludzki użytkownik zostanie sprowadzony do bezmyślnej konsumpcji treści generowanych przez AI.
Kiedy nastąpił wzrost treści AI w internecie?
Dramatyczny wzrost nastąpił po premierze ChatGPT na przełomie 2022 i 2023 roku. Przed tym okresem treści AI stanowiły zaledwie 10% publikacji, obecnie to już 52%.
Czy wzrost treści AI oznacza koniec internetu?
Eksperci są podzieleni. Jedni widzą w tym zagrożenie dla jakości treści, inni uważają to za naturalny etap ewolucji internetu, podobnie jak wcześniej przy rozwoju smartfonów czy mediów społecznościowych.
