Niemal połowa niebezpiecznych produktów zgłoszonych w ubiegłym roku na europejskim rynku pochodziła z Chin — poinformował szef unijnej organizacji konsumentów BEUC Agustin Reina. Chodzi o zabawki mogące spowodować zadławienie dzieci, kosmetyki wywołujące wysypki oraz ładowarki rażące prądem użytkowników.
Sprawą zajmuje się delegacja Parlamentu Europejskiego, która po raz pierwszy od ośmiu lat odwiedziła Pekin w celu omówienia problemu bezpieczeństwa produktów chińskich.
