Instytut Krytyki Politycznej zakończył badania “Ludzie bezwstydni. Dynamika emocjonalna populizmu w Polsce” na Wareckim Szlaku Jabłkowym. Badania wykazały, że Polacy przede wszystkim wstydzą się siebie nawzajem.
Przemysław Sadura z Instytutu Krytyki Politycznej wyjaśnia: “Jesteśmy mistrzami świata w biciu się w cudze piersi. Liberalna inteligencja z syndromem oblężonej twierdzy wstydzi się wyborców PiS-u, klasy ludowej, mieszkańców wsi.”
Badania przeprowadzono w regionie Wareckiego Szlaku Jabłkowego, traktowanym jako społeczny “środek Polski”. Wyborcy prawicy wstydzą się polityków uważanych za zdrajców Polski, jednocześnie są dumni z Karola Nawrockiego.
Julia Szostek z zespołu badawczego wskazuje na inspirację książką Arlie Russell Hochschild “Skradziona duma”. Amerykańska socjolożka badała dumę i wstyd wśród wyborców prawicy w Appalachach, odkrywając protestancki wstyd za deficyt środków ekonomicznych.
Badania polskie objęły szerszą grupę niż amerykańskie – wśród respondentów dominował elektorat głosujący na koalicję. Instytut analizował związek między emocjami wstydu i dumy a polaryzacją społeczną w Polsce.
Przykładem wzajemnego wstydu było komentowanie wywiadu prezydentowej Marty Nawrockiej w TVN24, gdy liberałowie określali ją jako “dziewczynę z blokowiska” nienadającą się do Pałacu Prezydenckiego.
Najczęściej zadawane pytania
Czego wstydzą się Polacy według badań Instytutu Krytyki Politycznej?
Polacy przede wszystkim wstydzą się siebie nawzajem – liberalna inteligencja wstydzi się wyborców PiS-u i mieszkańców wsi, a wyborcy prawicy wstydzą się polityków uważanych za zdrajców.
Gdzie przeprowadzono badania o emocjach populizmu w Polsce?
Badania przeprowadzono na Wareckim Szlaku Jabłkowym, regionie traktowanym jako społeczny “środek Polski”.
Kto inspirował badania Instytutu Krytyki Politycznej?
Badania zainspirowała amerykańska socjolożka Arlie Russell Hochschild i jej książka “Skradziona duma” o emocjach wyborców prawicy w Appalachach.
Z czego są dumni wyborcy prawicy w Polsce?
Wyborcy prawicy są dumni z Karola Nawrockiego, który “potrafi dołożyć, a i dziennikarza do pionu postawi”.
